Rzecz pierwsza - jestem wegetarianką. Jednak mimo wszystko interesują mnie takie tematy, pomimo tego, że jestem wielką przeciwniczką rzeźni.
Dzisiaj zajmę się tematem Czy stres zwierząt ma wpływ na mięso? Może wytłumacze o co chodzi bo nie każdy może to zrozumieć - Czyli czy życie zwierzęcia zestresowanego aż do śmierci będzie miało taki sam wpływ na smak mięsa jak ze zwierzęcia niezestresowanego. Od razu otrzymacie odpowiedź - TAK, OGROMNE. Niestety, BARDZO mało hodowców zwraca na to uwagę.
W dzisiejszym temacie przykładowym zwierzakiem będzie - świnia. Przejdziemy z tą przykładową świnką całą drogę jej życia.
( jakby ktoś nie zrozumiał - moja historia jest utworem mojej wyobraźni, jednak w wielu gospodarstwach tak to się odbywa )
W jednym z gospodarstw urodziły się świnki. Od początku były skazane na "szynke" oraz potężny stres w pobliżu setek innych świń. Jako tako sobie nasza świnka dorosła. Ważenie - siłom pakowana na wielką wagę. I jak takie zwierze ma się nie stresować?! Przewóz do rzeźni - dopuszczalne - 0,6 m sześciennego na świnię, rzeczywistość:
tak wiem, to straszne. Dalej - wyładowanie świń, możecie sobie wyobrazić jak to wygląda. Nie napiszę już o samej śmierci, jednak chcę, żebyście wiedzieli, że świnie na które ogłuszenie prądem nic nie dało, zabija się na żywca...
Teraz zastanówcie się, ile stresu przeżywa taka świnia. To teraz na zakończenie zdjęcia porównawcze - świnia po zabiciu zestresowana i niezestresowana.
To samo z mięsem:




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz